Czy mogę mieć pewność zbawienia?

Krótka odpowiedź

Tak. Biblia mówi, że Bóg chce, aby wierzący wiedzieli, że mają życie wieczne, i opiera tę pewność na obietnicy Chrystusa oraz na mocy Boga, który strzeże swoich, a nie na uczuciach czy zasługach.

Wielu szczerych chrześcijan przeżywa czas wątpliwości. Wierzą w Jezusa, a jednak pytają: czy wierzę dość mocno, czy moje grzechy wszystkiego nie przekreśliły, czy wytrwam do końca? Biblia nie unika tych pytań i nie zostawia ich bez odpowiedzi.

Bóg chce, żebyś wiedział

Apostoł Jan wprost mówi, po co napisał swój pierwszy list.

Te rzeczy napisałem wam, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, żebyście wiedzieli, iż macie żywot wieczny, i abyście wierzyli w imię Syna Bożego.

1 J 5:13 · Biblia Gdańska (1881)

Komentarz praktyczny do Nowego Testamentu widzi w tym wersecie podsumowanie całego wywodu: autor chce zapewnić adresatów, że mają życie wieczne, a jednocześnie pokazać, jak ważne jest trwanie w niezachwianej wierze wśród fałszywych nauk. John MacArthur wyjaśnia, że Ewangelia Jana miała doprowadzić niewierzących do wiary, a list miał dać wierzącym pewność, że posiadają życie wieczne. William MacDonald dodaje, że ta pewność płynie ze Słowa Bożego: nie trzeba zgadywać ani błądzić po omacku, bo zbawienie nie jest prawdopodobieństwem.

Dlaczego pewność spoczywa na Chrystusie, a nie na tobie

Sam Jezus mówi o teraźniejszości i przyszłości wierzącego.

Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto słowa mego słucha i wierzy onemu, który mię posłał, ma żywot wieczny i nie przyjdzie na sąd, ale przeszedł z śmierci do żywota.

J 5:24 · Biblia Gdańska (1881)

Komentarz praktyczny wyjaśnia, że na wierzących ostateczny wyrok już zapadł: przeszli oni ze sfery śmierci do życia i nie podlegają sądowi w jego strasznych skutkach. Jeśli życie wieczne jest darem otrzymanym przez wiarę, a nie zapłatą za wysiłek (Efezjan 2:8–9), nie można go stracić z powodu niedoskonałości w jakiś zły dzień.

Jeszcze bardziej osobiście brzmi obietnica o owcach, które słyszą głos Chrystusa i idą za Nim.

Owce moje głosu mego słuchają, a ja je znam i idą za mną; A ja żywot wieczny daję im i nie zginą na wieki, ani ich żaden wydrze z ręki mojej. Ojciec mój, który mi je dał, większy jest nad wszystkie, a żaden nie może ich wydrzeć z ręki Ojca mego.

J 10:27–29 · Biblia Gdańska (1881)

MacArthur zauważa, że bezpieczeństwo owiec spoczywa na Pasterzu, który ma moc je zachować, a za Nim stoi Ojciec, panujący nad wszystkim. Nazywa to najmocniejszą obietnicą pełnego bezpieczeństwa każdego prawdziwego chrześcijanina. MacDonald dodaje, że to życie nie zależy od postępowania owiec. Komentarz praktyczny zwraca uwagę, że te słowa mówią o sytuacji ostatecznej i nie rozstrzygają kwestii wierności człowieka; ten, kto zbliża się do ciemności i staje się niewierny, pokazuje, że jego wiara nie była pełna.

Nic nie odłączy nas od miłości Bożej

Kończąc wielki rozdział o życiu w Duchu, Paweł wylicza wszystko, co można sobie wyobrazić.

Albowiem pewienem tego, iż ani śmierć, ani żywot, ani Aniołowie, ani księstwa, ani mocarstwa, ani teraźniejsze ani przyszłe rzeczy, Ani wysokość, ani głębokość, ani żadne insze stworzenie nie będzie nas mogło odłączyć od miłości Bożej, która jest w Jezusie Chrystusie, Panu naszym.

Rz 8:38–39 · Biblia Gdańska (1881)

Komentarz praktyczny podkreśla, że wymienione zostało wszystko, co może zdarzyć się w czasie i w przestrzeni, oraz że ta miłość objawiła się w Jezusie Chrystusie. Zwróć uwagę, czyja to miłość: Boża do nas, a nie nasza do Niego.

Gdzie chrześcijanie się różnią i co robić z wątpliwością

W jednej sprawie chrześcijanie czytają te miejsca różnie. Wielu, w tym MacArthur i MacDonald, naucza, że każdy prawdziwy wierzący jest strzeżony przez Boga i nigdy nie zginie. Inni idą za Johnem Wesleyem: w uwadze do Jana 10 pisze on, że ci, którzy naprawdę kochają Chrystusa, nie zginą, jeśli w tej miłości wytrwają, a do Jana 5:24, że wierzący nie idzie na sąd, chyba że rozbije swój okręt wiary. Oba stanowiska wzywają, by ufać Chrystusowi, a nie sobie, i by nie przestawać iść za Nim.

Jeśli ogarniają cię wątpliwości, spójrz najpierw na to, co obiecał Chrystus, a nie na swój dzisiejszy nastrój. Zapytaj siebie, czy ufasz Mu jako Zbawicielowi, czy słyszysz Jego głos w Piśmie i czy chcesz iść za Nim, choćby słabo. Uporczywe wątpliwości, które niepokoją sumienie, warto omówić z pastorem lub dojrzałym chrześcijaninem. A Pan nie odrzuca tego, kto przychodzi do Niego (Jana 6:37).