Co dzieje się z człowiekiem po śmierci?

Krótka odpowiedź

Biblia uczy, że śmierć nie jest końcem: ciało wraca do ziemi, ale człowiek żyje dalej i stanie przed Bożym sądem. Ci, którzy ufają Jezusowi, od razu po śmierci są z Panem, a pewnego dnia zmartwychwstaną w nowym ciele.

Prędzej czy później każdy zadaje sobie to pytanie, często wtedy, gdy umiera ktoś bliski. Biblia nie odpowiada na wszystkie szczegóły, ale mówi otwarcie o śmierci, o tym, co przychodzi po niej, i o nadziei, którą daje Jezus Chrystus.

Śmierć nie jest końcem

Gdy człowiek umiera, ciało wraca do ziemi, z której zostało wzięte, a duch wraca do Boga, który go dał (Koheleta 12:7). Wyraźniej o tym, co dalej, mówi już Nowy Testament.

Śmierć weszła na świat przez grzech (Rzymian 5:12), a Paweł nazywa ją ostatnim wrogiem, którego Chrystus zniszczy (1 Koryntian 15:26).

A jako postanowiono ludziom raz umrzeć, a potem będzie sąd:

Hbr 9:27 · Biblia Gdańska (1881)

Ten werset mówi dwie rzeczy. Po pierwsze, człowiek umiera raz, nie ma więc reinkarnacji ani wielu kolejnych żyć. Po drugie, potem następuje sąd. John MacArthur wyjaśnia, że chodzi o sąd nad wszystkimi ludźmi, wierzącymi i niewierzącymi: każdy zda sprawę przed Chrystusem (2 Koryntian 5:10).

Wierzący idą do Pana

Dla tych, którzy należą do Jezusa, słowa Biblii o tym, co następuje po śmierci, są pełne pociechy. Najjaśniejszy przykład pochodzi z krzyża. Jeden ze złoczyńców ukrzyżowanych obok Jezusa przyznał, że słusznie ponosi karę, zwrócił się do Jezusa i poprosił, by wspomniał na niego, gdy przyjdzie do swojego królestwa. Jezus mu odpowiedział:

A Jezus mu rzekł: Zaprawdę powiadam tobie, dziś ze mną będziesz w raju.

Łk 23:43 · Biblia Gdańska (1881)

Komentarz Praktyczny do Nowego Testamentu zwraca uwagę, że Jezus obiecał zabrać go do raju jeszcze tego samego dnia i że po raz pierwszy tak publicznie wystąpił jako Zbawiciel ludzi. Matthew Henry przestrzega jednak, by nie odkładać z tego powodu nawrócenia do łoża śmierci, bo późna skrucha rzadko bywa prawdziwa.

Tak samo mówi apostoł Paweł. Dla niego opuścić ciało znaczy zamieszkać u Pana.

Lecz ufamy i wolimy raczej wynijść z ciała, a iść na mieszkanie do Pana.

2 Kor 5:8 · Biblia Gdańska (1881)

W innym liście Paweł pisze, że pragnie odejść i być z Chrystusem, bo to o wiele lepsze (Filipian 1:23). Komentarz Praktyczny wyjaśnia, że Paweł chciał być z Chrystusem po drugiej stronie grobu bezpośrednio po śmierci, i łączy te słowa z obietnicą daną złoczyńcy. John MacArthur dodaje, że Paweł oczekiwał pełnej, świadomej i bliskiej wspólnoty z Panem.

Opowieść Jezusa o bogaczu i Łazarzu także pokazuje ludzi świadomych po śmierci, a ich los jest już rozstrzygnięty (Łukasza 16:19–31). Jak zauważa Komentarz Praktyczny, śmierć nie kończy istnienia bohaterów tej historii.

A jak rozumieć biblijny obraz śmierci jako snu (1 Tesaloniczan 4:13)? Niektórzy chrześcijanie uważają, że zmarli są nieświadomi aż do zmartwychwstania. John MacArthur wyjaśnia jednak, że „sen” opisuje martwe ciało, a nie duszę. Ciało spoczywa w grobie, a wierzący jest z Chrystusem.

Zmartwychwstanie jest jeszcze przed nami

Przebywanie z Chrystusem po śmierci nie jest jeszcze ostatecznym celem. Paweł opisuje, jak Pan zstąpi z nieba, umarli w Chrystusie powstaną pierwsi, a potem cały Jego lud będzie z Nim na zawsze (1 Tesaloniczan 4:16–17). Żyjący wierzący nie umrą, lecz zostaną przemienieni w jednej chwili, a umarli powstaną nieskażeni (1 Koryntian 15:52).

Chrześcijańska nadzieja nie jest więc niekończącym się istnieniem duszy bez ciała. Chrystus przemieni nasze nędzne ciało na podobieństwo swojego chwalebnego ciała (Filipian 3:20–21). W nowym Bożym stworzeniu nie będzie już śmierci, smutku ani bólu (Objawienie 21:4).

Biblia mówi też uczciwie, że zmartwychwstanie ma dwa zakończenia. Jezus powiedział, że wszyscy, którzy są w grobach, usłyszą Jego głos i wyjdą: jedni na zmartwychwstanie życia, inni na zmartwychwstanie potępienia (Jana 5:28–29). MacArthur podkreśla, że Jezus nie uczy tu zbawienia z uczynków: uczynki pokazują jedynie, czy ktoś przyjął Syna, czy Go odrzucił. Jezus mówił o wiecznej karze i wiecznym życiu w jednym zdaniu (Mateusza 25:46), a w grece w obu wypadkach stoi to samo słowo. O wyniku decyduje to, czy człowiek uwierzył Synowi Bożemu (Jana 3:36).

Nadzieja silniejsza niż śmierć

Marta wierzyła, że jej brat Łazarz zmartwychwstanie w dniu ostatecznym. Jezus skierował jej wzrok z tego odległego dnia na samego siebie.

I rzekł jej Jezus: Jam jest zmartwychwstanie i żywot; kto w mię wierzy, choćby też umarł, żyć będzie. A wszelki, który żyje, a wierzy w mię, nie umrze na wieki. Wierzyszże temu?

J 11:25–26 · Biblia Gdańska (1881)

Komentarz Praktyczny wyjaśnia, że to, co Marta odnosiła do końca czasów, jest obecne w Jezusie i staje się udziałem tego, kto w Niego wierzy. Chrześcijanin w życiu i w śmierci należy do Chrystusa. Jezus pokazał to, zmartwychwstając jako pierwszy ze wszystkich, którzy powstaną (1 Koryntian 15:20).

Nie znaczy to, że chrześcijanie nie przeżywają żałoby. Sam Jezus płakał przy grobie Łazarza (Jana 11:35). Komentarz Praktyczny przypomina, że poganie nie mieli nadziei przyszłego szczęścia, a chrześcijanie wiedzą, że śmierć fizyczna nie kończy ich istnienia, dlatego ich smutek jest inny (1 Tesaloniczan 4:13).

To, co dzieje się z nami po śmierci, zależy od naszej relacji z Jezusem. Przez wiarę w Niego śmierć staje się drogą do Jego obecności, a w końcu do życia zmartwychwstania. Po swojej obietnicy Jezus zapytał Martę, czy w to wierzy, i to samo pytanie zadaje każdemu z nas (Jana 11:26).