Przypowieść o synu marnotrawnym: streszczenie i interpretacja
To opowieść Jezusa o synu, który roztrwonił majątek, wrócił do domu zawstydzony i został przyjęty przez ojca, który wybiegł mu na spotkanie. Pokazuje, z jaką radością Bóg przyjmuje grzeszników, którzy się nawracają, i demaskuje zadufanie starszego brata, któremu żal tej łaski.
Przypowieść o synu marnotrawnym to jedna z najbardziej znanych historii, jakie opowiedział Jezus (Łukasza 15:11–32). Komentarz Praktyczny do Nowego Testamentu zauważa, że podaje ją tylko Łukasz. Ma ona trzech bohaterów i komentatorzy są zgodni, że ojciec i starszy brat znaczą w niej tyle samo, co syn, który odszedł.
Dlaczego Jezus opowiedział tę przypowieść
Łukasz podaje, co było powodem.
I przybliżali się do niego wszyscy celnicy i grzesznicy, aby go słuchali. I szemrali Faryzeuszowie i nauczeni w Piśmie, mówiąc: Ten grzeszniki przyjmuje i je z nimi.
Łk 15:1–2 · Biblia Gdańska (1881)
Celnicy, jak wyjaśnia Komentarz Praktyczny, ściągali podatki, które Rzymianie podnosili do granic możliwości, a do tego doliczali własną prowizję, stąd niechęć do nich. Grzesznikami faryzeusze nazywali tych, którzy nie dość skrupulatnie przestrzegali przepisów Prawa. John MacArthur nazywa zarzut, że Jezus przyjmuje grzeszników, kluczem do wszystkich trzech przypowieści tego rozdziału.
Jezus odpowiada historią o pasterzu, który odnajduje zagubioną owcę (Łukasza 15:3–7), o kobiecie, która odnajduje zgubioną drachmę (Łukasza 15:8–10), i o ojcu, do którego wraca syn. Każda kończy się radością. Matthew Henry widzi wspólny cel wszystkich trzech w pokazaniu, jak Bóg cieszy się z nawrócenia grzeszników.
Przypowieść w skrócie
Młodszy z dwóch synów prosi o swoją część majątku, choć ojciec jeszcze żyje.
Nadto rzekł: Człowiek niektóry miał dwóch synów, I rzekł młodszy z nich ojcu: Ojcze! daj mi dział majętności na mię przypadający. I rozdzielił im majętność. A po niewielu dniach, zebrawszy wszystko on młodszy syn, odjechał w daleką krainę, i rozproszył tam majętność swoję, żyjąc rozpustnie.
Łk 15:11–13 · Biblia Gdańska (1881)
Komentatorzy różnie oceniają tę prośbę. MacArthur widzi w niej niemal życzenie śmierci ojcu. Komentarz Praktyczny zauważa, że syn musiał być już na tyle dorosły, że ojciec zgodził się na podział, a odjechał daleko, by bez skrępowania trwonić pieniądze.
Pieniądze się kończą, przychodzi głód i młodzieniec zostaje pasterzem świń. Komentarz Praktyczny dodaje, że jeśli był Żydem, hańba była podwójna: służył poganinowi i pilnował zwierząt nieczystych według Prawa. Wtedy opamiętuje się.
Potem przyszedłszy do siebie, rzekł: O jako wiele najemników ojca mego mają dosyć chleba, a ja od głodu ginę! Wstawszy tedy, pójdę do ojca mego i rzekę mu: Ojcze! zgrzeszyłem przeciwko niebu i przed tobą. I nie jestem godzien więcej być nazywany synem twoim, uczyń mię jako jednego z najemników twoich.
Łk 15:17–19 · Biblia Gdańska (1881)
Układa sobie, co powie, i wraca, licząc najwyżej na to, że zostanie najemnikiem. Ale ojciec dostrzega go pierwszy.
Tedy wstawszy, szedł do ojca swego. A gdy on jeszcze był opodal, ujrzał go ojciec jego, i użaliwszy się go, przybieżał, a padłszy na szyję jego, pocałował go.
Łk 15:20 · Biblia Gdańska (1881)
Według MacArthura ojciec wyraźnie czekał i miał nadzieję, a jego bieg pokazuje zapał i radość. Komentarz Praktyczny przypomina, że Łukasza nie bez powodu nazywa się ewangelistą dobroci. Ojciec nie pozwala synowi dokończyć prośby o przyjęcie w charakterze sługi.
Rzekł tedy ojciec do sług swoich: Przynieście onę przednią szatę, a obleczcie go, i dajcie pierścień na rękę jego, i obuwie na nogi jego. A przywiódłszy ono tłuste cielę, zabijcie, a jedząc bądźmy weseli. Albowiem ten syn mój umarł był, a zasię ożył; zginął był, i znaleziony jest; i poczęli się weselić.
Łk 15:22–24 · Biblia Gdańska (1881)
MacArthur objaśnia dary: najlepsza szata dla honorowego gościa, pierścień jako znak władzy i sandały, których niewolnicy zwykle nie nosili. Wszystko mówi to samo: to syn, a nie sługa.