Co Biblia mówi o piekle?
Biblia uczy, że piekło jest realne: to ostateczny stan oddzielenia od Boga dla tych, którzy Go odrzucili, opisany jako wieczna kara. Jednocześnie pokazuje, że Bóg nie chce niczyjej zguby i cierpliwie wzywa wszystkich do nawrócenia.
Piekło należy do najtrudniejszych tematów Biblii i wielu woli go pominąć. Ale sam Jezus mówił o nim nie raz, a to część tego, co Biblia mówi o powadze grzechu i wielkości Bożego ratunku. Warto spokojnie i uczciwie przeczytać, co Pismo naprawdę mówi.
Jezus mówił o wiecznej karze
Na końcu nauki o sądzie ostatecznym Jezus dzieli ludzi na dwie grupy.
I pójdą ci na męki wieczne; ale sprawiedliwi do żywota wiecznego.
Mt 25:46 · Biblia Gdańska (1881)
John MacArthur zwraca uwagę, że po grecku użyto tego samego słowa dla kary i dla życia. Kara niegodziwych jest tak nieskończona jak błogosławieństwo sprawiedliwych; nie zostają unicestwieni, ale nie dostają też drugiej szansy. John Wesley wyciąga ten sam logiczny wniosek: albo kara jest wieczna w ścisłym sensie, albo wieczna nie jest i nagroda. MacArthur i Wesley czytają te słowa jako wieczną, świadomą karę. Chrześcijanie nie rozumieją tego jednakowo: jedni sądzą, że niegodziwi zostaną na końcu zniszczeni, a nieliczni mają nadzieję na przywrócenie wszystkich. Komentarz praktyczny do Nowego Testamentu, omawiając Obj 20, wyklucza z kolei pogląd, że piekło jest tylko pogrążeniem w nicość.
Jezus mówi też, że ten ogień został przygotowany dla diabła i jego aniołów (Mateusza 25:41).
Co pokazuje opowieść o bogaczu i Łazarzu
Opowieść o bogaczu i Łazarzu pozwala zajrzeć w stan zmarłych.
A będąc w piekle, podniósłszy oczy swe, gdy był w mękach, ujrzał Abrahama z daleka, i Łazarza na łonie jego. Tedy bogacz zawoławszy, rzekł: Ojcze Abrahamie! zmiłuj się nade mną, a poślij Łazarza, aby omoczył koniec palca swego w wodzie, a ochłodził język mój, bo męki cierpię w tym płomieniu.
Łk 16:23–24 · Biblia Gdańska (1881)
MacArthur wyjaśnia, że grecki „hades” oznacza miejsce zmarłych, a Chrystus opisuje je tu jako miejsce, gdzie męka już się zaczęła: ogień, sumienie karmione wspomnieniami zmarnowanej szansy i niezmienne oddzielenie od Boga i wszystkiego, co dobre. William MacDonald odróżnia hades, stan oczekiwania dla niezbawionych zmarłych, od ostatecznego piekła po sądzie. Komentarz praktyczny zauważa, że bohaterowie opowieści nie przestali istnieć po śmierci: bogacz znalazł się w otchłani, gdzie cierpiał straszne męki.